W nocy z 23 na 24 lutego, na ulicy Poznańskiej w Pniewach, doszło do niecodziennego zdarzenia, które rozpoczęło się od rutynowej kontroli drogowej. Funkcjonariuszki odbywające nocny patrol zauważyły Audi A3, którego kierowca, widząc radiowóz, niespodziewanie wyłączył światła i próbował uciec z miejsca zdarzenia. Taka nieostrożność w środku nocy natychmiast przyciągnęła uwagę policjantek, które postanowiły sprawdzić sytuację. Samochodem podróżowały cztery osoby.

Nieoczekiwany rozwój wydarzeń

Po zatrzymaniu pojazdu szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca unikał spotkania z patrolem. Okazało się, że 22-latek prowadzący samochód nie posiadał prawa jazdy, co było dopiero początkiem problemów. Sytuacja napięła się jeszcze bardziej, gdy jeden z pasażerów zaczął przejawiać agresję, odmawiając podania swoich danych osobowych oraz obrażając funkcjonariuszki wulgarnymi wyzwiskami. Jego zachowanie nie ograniczało się jedynie do obraźliwych słów – podczas interwencji doszło do naruszenia nietykalności cielesnej policjantek, a mężczyzna lekceważył wszelkie wydawane polecenia.

Dalszy ciąg interwencji

W obliczu rosnącego napięcia, na miejsce wezwano dodatkowy patrol z Szamotuł, który przybył z pomocą. Agresywny pasażer został zatrzymany i przewieziony do aresztu policyjnego, gdzie postawiono mu zarzuty znieważenia funkcjonariuszek oraz naruszenia ich nietykalności cielesnej. Dodatkowo, mężczyzna odpowie za wykroczenia związane z używaniem wulgaryzmów, nieprzestrzeganiem poleceń oraz odmową ujawnienia tożsamości. Za te czyny grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat.

Konsekwencje dla kierowcy

Kierujący Audi 22-latek również nie uniknie odpowiedzialności. W związku z brakiem uprawnień do prowadzenia pojazdów oraz jazdą bez włączonych świateł, sprawa trafi do sądu z wnioskiem o ukaranie. Sytuacja ta pokazuje, jak z pozoru zwykła kontrola drogowa może szybko przekształcić się w poważniejszą interwencję, wymagającą natychmiastowej reakcji ze strony organów ścigania.

Źródło: Aktualności KPP Szamotuły