Wydarzenie, które miało miejsce na ul. Mickiewicza, wstrząsnęło lokalną społecznością. Samochód marki Jeep, poruszał się w sposób chaotyczny, co wzbudziło niepokój przechodniów. Zachowanie kierującej sugerowało, że mogła być pod wpływem alkoholu. Czujni świadkowie nie pozostali obojętni i podjęli natychmiastowe działania, informując policję o podejrzanym pojeździe oraz jego trasie.
Spirala chaosu na ulicach
Trasa, którą przemieszczał się pojazd, przypominała niekończącą się pętlę. Kierująca nie tylko zagrażała sobie, ale również innym uczestnikom ruchu drogowego. W wyniku nieodpowiedzialnej jazdy doszło do uszkodzenia lampy ulicznej oraz donic na ul. Asnyka. Dopiero przybycie policji zakończyło tę niebezpieczną podróż. Po zatrzymaniu, zachowanie kobiety nie pozostawiało wątpliwości co do jej stanu.
Tragiczny finał podróży
Pomimo chaotycznej jazdy, najgorsze dopiero miało się okazać. Badanie wykazało obecność niemal 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu. To jednak nie był koniec szokujących odkryć. W samochodzie znajdowało się 4-letnie dziecko, które na szczęście było prawidłowo zabezpieczone w foteliku. Na widok dziecka policjanci zrozumieli, że cała sytuacja mogła zakończyć się tragicznie.
Nieodpowiedzialność przychodzi z uśmiechem
Policjanci byli zaskoczeni beztroskim zachowaniem 29-latki. Jej reakcja wskazywała na brak świadomości zagrożenia, które stworzyła. Sytuacja, która dla kierującej mogła wydawać się zabawną anegdotą, dla innych mogła skończyć się katastrofą. Śmiech i dobry humor to nie oznaki zabawy, ale raczej braku odpowiedzialności, który mógł doprowadzić do tragedii.
Konsekwencje prawne
Za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym, kobiecie grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, przewożenie dziecka w takim stanie może zostać zakwalifikowane jako narażenie małoletniego na niebezpieczeństwo, co może skutkować karą do 5 lat więzienia, jeśli osoba miała obowiązek opieki nad dzieckiem. Sprawa trafi również do sądu rodzinnego, który rozważy ograniczenie lub odebranie praw rodzicielskich.
Przestroga dla wszystkich kierowców jest prosta: alkohol za kierownicą to ryzyko, którego stawką jest życie i zdrowie. Zniszczone lampy i donice można naprawić, ale ludzkiego życia nie przywrócą. Bezpieczeństwo na drodze zależy od odpowiedzialności każdego uczestnika ruchu. Dlatego, jeżeli planujesz spożywać alkohol, zostaw kluczyki w domu.
Źródło: KPP Nowy Tomyśl
